Kim jesteśmy

Rybka i Kamyk czyli kim jesteśmy?

 

 

Lubię myśleć o nas jak o bohaterach bajek opowiadanych dzieciom na dobranoc. Poznaliśmy się 9 lat temu całkiem znienacka. Zakochaliśmy od pierwszego wejrzenia (tak to naprawdę istnieje!), a Kamil oświadczył się po 3 miesiącach znajomości przejeżdżając 2500km żeby to zrobić (studiowałam rok we Francji). Mimo, że jesteśmy rożni (i nie chodzi tylko o wzrost i wagę – jakieś 40cm i 50kg 😉 to połączyła nas wspólna chęć stworzenia czegoś niezwykłego… życia o którym zawsze marzyliśmy i miłości, która będzie góry przenosić. Po 3 latach wzięliśmy ślub, nie zabrakło w nim mojej miłości do Francji i Kamila pasji do filmów. Po ślubie zdecydowaliśmy ruszyć w świat i wyjechać do Francji, porzucając nasze stanowiska pracy: Kamil operatora kamery, a ja lektora francuskiego i angielskiego. Powodem jednak nie były pieniądze, ale chęć spróbowania czegoś nowego, podjęcia ryzyka i poznania innej kultury. Powodem była też miłość: moja miłość do Francji, a Kamila miłość do mnie. Kamil przez rok dokonał niemożliwego: zaczął mówić po francusku i realizować swój pierwszy projekt filmowy, a ja zaczęłam pracować we francuskiej firmie transportowej… Po pierwszym trudnym roku nasza sytuacja stała się naprawdę stabilna. Po dwóch latach założyliśmy firmę i wszystko nabrało rozpędu. Po kolejnych dwóch latach dobrego funkcjonowania firmy zaczęło nam brakować tego czegoś… pierwiastka, który sprawia, że życie nabiera sensu. Poczuliśmy potrzebę podjęcia ryzyka i odważenia się pójść dalej.

Gdybyście zapytali czym dla mnie jest bezpieczeństwo to odpowiedziałabym jasno: bezpieczeństwo jest w nas. Wszystko inne może się zmieniać, ale fakt że gdziekolwiek nie będziemy to będziemy razem jest czymś kojącym i dającym niesamowite poczucie spokoju!  

A tym pierwiastkiem, który napędza nas do działania są marzenia. Pojawiło się w nas marzenie o podróży dookoła świata, o porzuceniu tego co nas otacza, o porzuceniu ciągłego stresu związanego z firmą… marzenie o cieszeniu się małymi rzeczami, które przestaliśmy dostrzegać. Jeśli bardzo czegoś pragniemy to mamy dużo większe szanse, że uda nam się to osiągnać! Pragnienie podroży nie odstępowało mnie o krok od tamtej pory. Kamil na początku był sceptycznie nastawiony bojąc się o to, co zastaniemy po powrocie i czy w ogóle wrócimy. Do tej pory boi się o to, czy w podróży nie zaczniemy marzyć o czymś nowym i nasze życie nie wywróci się ponownie do góry nogami? Kto wie?

Ale to właśnie jest piękne w marzeniach i spełnianiu marzeń… ta niewiadoma, gdzie nas doprowadzą, to poczucie, że marzenia nadają życiu sens i pozwalają osiągać to, co niemożliwe.

Marzeń kilka… to strona o naszej 8 miesięcznej podróży dookoła świata. Podróży marzenia. Marzenia, które stało się rzeczywistością, które przeżywamy właśnie teraz i którym chcemy się z Wami podzielić.